klasyk do porannej kawki

Mercedes W201 Dominiki – oryginalny silnik 2.5 TD robi robotę. I ten bordowy środek!

Mercedes W201 Dominiki to wyjątkowy egzemplarz. Pod maską skrywa niezawodny silnik 2.5 TD. Przy masie nieco ponad tonę, to musi prowadzić się nieźle.

Mercedes W201 to tzw. Baby Benz, który przez lata wyrobił sobie znacznie lepszą opinię, niż poczciwe W124. Dlaczego? Przede wszystkim przez kultowe już wersje EVO. Dominika jednak przyznaje, że czasem zdarzają się jej sytuacje, gdy jakieś auto zajeżdża jej nagle drogę. Dziewczyna podejrzewa, że to właśnie przez kierowców starszej daty, którzy wciąż jeżdżą na co dzień tym autem. Jakie jednak naprawdę jest W201? O to zapytałam samą właścicielkę, która przygodę z tym modelem zaczęła już dobre kilka lat temu!

Mercedes W201 – skąd pomysł na takie auto?

Dominika otwarcie przyznaje, że jej obecne W201 nie jest pierwszym autem w jej „karierze”. Wcześniej miała przyjemność jeździć białą 190 z silnikiem 2.0 D. Było wcześniej auto jej taty. Niestety, z biegiem czasu nie wytrzymała w nich blacha, a silnik wciąż miał ochotę pracować 😉

Dziewczyna otwarcie przyznaje, że obecnego egzemplarza szukała z dobre 5 lat. Historia zakupu jest jednak mocno spontaniczna – Dominika razem ze znajomymi pojechała po wóz aż pod Oświęcim. Był to luty. Jak się okazało, trzeba było wracać autem na letnich oponach w niezbyt sprzyjające warunki.

Jak się okazuje – było warto. Choć Dominika ma swój samochód od trzech miesięcy, już zdążyła pojawić się nim na dwóch fotospotach i pewnie niejednym spontanicznym zlocie. Póki co Mercedes W201 jest w pełnym oryginale, ale na najbliższy czas zapowiedziana jest już zmiana felg na fajniejsze. Nie znajdziemy tutaj jednak żadnego gwintu. Dziewczyna zapowiedziała, że będzie Baby Benzem jeździć na co dzień, więc musi on poradzić sobie w każdych warunkach.

Wnętrze – bordowe, ale do poprawy

Dominika na początku nie mogła patrzeć na bordowy środek w 190-tce. Po kilku dniach, tygodniach, doszła do wniosku, że jest ono dość oryginalne i całkiem dobrze komponuje się ze złotym lakierem. Poprawy wymaga przede wszystkim fotel kierowcy – skóra na siedzeniu nie dała już rady i zrobiła się w tym miejscu nieładna dziura.

Samochód wyposażony jest w szyberdach, elektryczne lusterka i elektryczne przednie szyby. Pod maską znajdziemy 126-konny silnik o pojemności 2.5. Jest dość wyjątkowy silnik turbodiesla. Dlaczego? Przejrzałam z ciekawości portale ogłoszeniowe i znalazłam – słownie – kilka egzemplarzy właśnie z takim silnikiem.

Podczas naszego spotkania z Dominiką widziałam, że dziewczyna szczerze uwielbia ten wóz. Nie ma się czemu dziwić – prezentuje się całkiem dobrze, z pewnością jest wygodny i całkiem zrywny. Dumna właścicielka przyznaje, że serce oddała dieslowi i nie wyobraża sobie innego silnika pod maską.

Myślę, że z Dominiką spotkamy się jeszcze nie raz – czy to przy okazji jakichś imprez czy sesji zdjęciowej. Dajcie koniecznie znać, z jakim silnikiem Wy macie swoje W201 lub chcielibyście go mieć! 🙂

Facebook