klasyk do porannej kawki

BMW E36 kończy 30 lat. Przynajmniej ten egzemplarz jest zadbany i ma ciekawą historię

BMW E36 obchodzi w tym roku swoje 30 urodziny. Dokładnie w 1990 roku wjechał na salony, a dzisiaj doczekał się zasłużonej sesji.

BMW E36 zastąpił drugą generację modelu po dokładnie 8 latach jej produkcji. Od razu pojawiła się szeroka opcja nadwozi: sedan, kombi, cabrio, coupe i hatchback. Wersji silnikowych było naprawdę wiele, ale fotografowany przez nas egzemplarz pod maską skrywa silnik o pojemności 2.5 litra. Jest to 323i M52 o mocy 170 KM.

BMW E36 – trzydzieści lat bujnej historii

Zuzanna, obecna właścicielka auta, niezwykle ciepło i pieszczotliwie wyraża się o swoim oczku w głowie. Auto przyjechało do Polski w 2004 roku, czyli dokładnie 16 lat temu. Z pewnością w ostatniej chwili załapało się na flagowe tablice rejestracyjne. Tata Zuzanny pojechał do Niemiec po Opla Omegę lub Vectrę C. Przyjechał takim BMW, które pierwotnie miało służyć jako auto typowo robocze.

W tamtym czasie Tata Zuzi prowadził firmę remontowo-budowlaną, i jak sama Zuzanna przyznaje, o zgrozo, przez jakiś czas faktycznie służyła mu do właśnie do wykonywania pracy – woził nią narzędzia i materiały. Z rodzinnych opowieści wiemy, że E36 odwiedziło nawet Danię.

Również Mama Zuzanny użytkowała auto na co dzień. Zdarzyło się jej nawet na rezerwie jechać autostradą bez stacji benzynowej.

Na przestrzeni wspomnianych 15 lat kilkukrotnie pojawiał się pomysł sprzedaży auta. Zuzanna wspomina, że bez względu na wiek, zawsze reagowała na to… nieopanowanym płaczem! Na szczęście – jej i wozu – obecnie to ona zajmuje się autem i ze szczerym uśmiechem oznajmia, że bardzo jej z tym dobrze.

W maju bieżącego roku została zrobiona częściowa mechanika – przewody hamulcowe i paliwowe, drążki kierownicze, końcówki, łączniki. Na uwagę zasługuje również fakt, że samochód został dopieszczony też pod kątem detailingowym – środek był całkowicie wybebeszony, poprawiono lakier.

Wielu śmieje się z tego modelu, dodając niewybredne żarty o kontenerach i śmietnikach. Choć E36 wciąż ma przyklejoną łatkę taniego gruza, coraz trudniej o zadbany egzemplarz. Takim niewątpliwie jest właśnie ten przez nas fotografowany.

Na wielu zlotach i imprezach motoryzacyjnych można było spotkać to auto w przebraniu niemieckiej policji. Tak, między innymi na stanowisku Girls Classic na Oldtimer Warsaw Show.

Facebook