newsy

Kolejny Polonez na sprzedaż za ponad 20 tysięcy złotych?! Tak, ma czarne blachy i silnik Rovera pod maską

Polonez za ponad 20 tys. złotych to coraz częstszy widok w ogłoszeniach. Polska motoryzacja chyba nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Czym wyróżnia się ten egzemplarz?

Być może kojarzycie opisywany przez nas jakiś czas temu najdroższy Polonez w Polsce. Był 3-drzwiowy, ale sam numer VIN pozostawiał bardzo wiele pytań. Jak jest w przypadku niedawno wystawionego Polonez 1.4 16v? No cóż, pan Zbigniew najwyraźniej wie, co sprzedaje.

screen ogłoszenia, zdj. pan Zbigniew, olx.pl

Jeszcze niedawno taka cena za Poloneza Caro, za Plus już w ogóle, wydawała się absolutnie zaporowa. Dzisiaj te liczby stają się rzeczywistością i powoli przestają dziwić. Wciąż budzą niemałe kontrowersje, jednak przechodzimy nad nimi do porządku dziennego. Czym wyróżnia się wspomniany przez nas Caro Plus?

Czarne blachy i silnik Rovera pod maską

Wspomniany przez nas egzemplarz Poloneza wystawiony jest za dokładnie 21 900 zł. Pod maską skrywa bardzo pożądany silnik Rovera o pojemności 1.4 16v. Ten diabeł wyciąga oszołamiające 104 KM, jednak dźwięk „łututu” jest wciąż nie do podrobienia.

Auto wyjechało z fabryki FSO jako nowe w 1997 i jest w dość ciekawym kolorze, nazwanym przez właściciela „zielony”, choć ja bym tutaj pokusiła się nawet o finezyjne stwierdzenie – miętowy. Pojazd rzeczywiście prezentuje się dość dobrze, jednak czy cena przekraczająca 20 000 zł jest adekwatna?

zdj. z ogłoszenia, pan Zbigniew, olx.pl

Spójrzmy więc dalej – auto ma na liczniku niecałe 50 000 km przebiegu. Prawda czy fałsz? Nie mi to oceniać, choć środek prezentuje się nad wyraz dobrze. Może więc nie było tutaj żadnego drugiego czy trzeciego okrążenia 😉

Co więcej – wszyscy dobrze wiemy, że zadbany silnik Rovera jest już powoli białym krukiem na polskim rynku. Oczywiście zdjęcia były robione na rezerwie i sądząc po pogodzie, jeszcze w lato. Nie mniej jednak, jak za auto w takiej cenie, oczekiwałabym chociaż nieco dokładniejszych kadrów.

zdj. z ogłoszenia, pan Zbigniew, olx.pl

Co mnie urzekło w tym wozie, to te nieoczywiste, czarne felgi, które nad wyraz dobrze komponują się z resztą nadwozia. W imponującym stanie są również wszelkie plastiki i ramki okien. Z daleka widać, że nie wychodzi spod nich chrom i dobrze wyglądają w towarzystwie wspomnianej czarnej felgi.

Środek również prezentuje się dobrze, ktoś choć odrobinę musiał o to auto dbać.

A, no i oczywiście czarne blachy z północy kraju.

Czy znajdzie się śmiałek, który zainwestuje w ten 24-letni obecnie pojazd? Czy to dobra inwestycja? Zapraszam do dyskusji!

Facebook