klasyk do porannej kawki

Chrupek i Agata, czyli historia Mazdy MX-5 w kolorze „classic red”.

Chrupek to oczko w głowie Agaty. Miata w klasycznym odcieniu czerwieni wyróżnia się m.in. dzięki dodaniu do lakieru złotego ksyraliku. Co o aucie mówi właścicielka?

Chrupek to Mazda MX-5 NA, zwana również Miatą. Auto jest z 1990 roku i trafiło na rynek niemiecki. Jest to jedna z najbardziej popularnych wersji – silnik 1.6 i moc 115KM, kolor Classic Red. Jak wspomniała Agata, po renowacji do lakieru bezbarwnego dodany został złoty ksyralik, żeby wóz odrobinkę wyróżniał się w słoneczne dni.

Pięciobiegowa skrzynia, szpera 25%, seryjny wydech. Moje ulubione felgi Japan Racing JR12 w rozmiarze 15 cali!

– dodaje właścicielka.

Skąd pomysł na Miatę?

Zamiłowanie Agaty do Miaty z otwieranymi reflektorami nie wzięło się znikąd.

Miałam jakieś 5-6 lat i podczas przechodzenia przez przejście dla pieszych nawiązałam kontakt wzrokowy z emiksem stojącym na światłach. Kierowca najwyraźniej to zauważył i postanowił „zamrugać” mi lampami, które opuściły się i podniosły. Wywarło to na mnie tak ogromne wrażenie, że postanowiłam sobie kupno takiego auta, gdy już będę dorosła.

– tłumaczy.

W 2018 roku udało się zakupić właśnie takie auto. Był to zakup absolutnie nieplanowany. Dwie godziny po zobaczeniu ogłoszenia, Agata już jechała do Dąbrowy Górniczej, by zobaczyć wóz.

fot. Paulina Jatczak

Na miejscu okazało się, że auto było w koszmarnym stanie blacharskim. Moją pierwszą myślą było, że nie ma opcji, żebym to kupiła. Ale postanowiłam się przejechać. I to był strzał w dziesiątkę – Miata od pierwszego dotknięcia kierownicy właściwie prowadziła się sama, jakby czytała moje myśli. Niesamowite doświadczenie, które idealnie opisuje słowa, którymi kierowali się twórcy MX-5 – Jinba Ittai, czyli jedność konia i jeźdźca.

– przyznaje.

Agata wysiadła z auta z uśmiechem na ustach i wiedziała, że wróci nim do domu. Wóz miał obdarte zderzaki, kilka wgniotek, progi zjedzone na wylot, dziurę w podłodze, spleśniały dach… Stąd też jego Chrupkowe imię, bo aż słychać było tę chrupiącą rdzę.

Trzeba przyznać, że jednak coś w tym zaniedbanym japończyku dziewczynę urzekło, bo stwierdziła, że zrobi wszystko, by doprowadzić go do stanu używalności. Gdy odłożyła trochę pieniędzy, zleciła kompletny remont blacharski. Chrupek dostał nowe progi, tylne nadkola, przednie błotniki, oryginalne drzwi od Mazdy, nowe poszycie dachu na stelażu od modelu NB. Nowe uszczelki, spinki, zamki ze stacyjką, skompletowane wnętrze, zrobione zostało pranie tapicerki.

Wszystkie dziury zostały załatane, zderzaki wyrównane, lampy i obrysówki wypolerowane. Po wiele części jeździłam po Polsce osobiście. Bardzo mi zależało na tym, żeby było jak najbardziej seryjne.

– z dumą wyjaśnia właścicielka.

Pod kątem mechanicznym, wymieniony był rozrząd i płyny eksploatacyjne. Ostatnio regenerowane były zaciski. W planach jest wciąż obszycie foteli i wymiana wykładziny na ładniejszą, odnowienie kierownicy, być może powrót do seryjnego radia. Do tego ceramika na lakier i chęć rejestracji auta na żółte blachy.

Czy Agata robi coś przy aucie?

Cała renowacja blacharsko-lakiernicza była zlecona i jedynie finansowana. Natomiast Agata podjęła się odnowienia plastików oraz kompleksowego czyszczenia foteli.

Od pewnego czasu jednak robót przy aucie uczy mnie mój chłopak Arkadiusz, z wykształcenia elektromechanik pojazdów. Teraz nie daję auta w ręce nikomu obcemu, wszystko robimy przy Chrupku razem.

– tłumaczy.

Agata aktualnie nie ma żadnych kolejnych marzeń motoryzacyjnych. Chwali się jednak, że ostatnio kupiła Volvo 940 kombi z silnikiem 2.4 D. Auto to było jej marzeniem od dawna, ba, odkąd zdała prawo jazdy! Volvo dostał imię Olaf i czeka na remont blacharski. Jeśli wszystko uda się do września to zostanie autem wyprawowym i we wrześniu Agata ze swoim chłopakiem pojadą nim do Chorwacji, a potem na Rally Legend do San Marino.

Moim aktualnym marzeniem jest remont blacharski mojej drugiej miaty, Ponczka, również NA. Cały zeszły rok przejeździł ze mną na cyklu Miata Challenge, gdzie razem zajęliśmy pierwsze miejsce w klasie kobiet w sezonie 2020. W planach przed tym sezonem był remont blacharski oraz swap z silnika 1.6 na 1.8. Zaczęliśmy z chłopakiem wymieniać silnik, ale niestety wysypał nam się blacharz w międzyczasie i auto stoi rozebrane na cegłach w blaszaku do dzisiaj. Brakuje czasu, by samodzielnie naprawić go blacharsko, więc aktywnie szukam blacharza, który podjąłby się tego wyzwania.

– wymienia Agata.

Dziewczyna nie chciałaby jednak rezygnować ze ścigania się w tym sezonie, więc jej chłopak kupił sobie również Miatę, NA z silnikiem 1.8. Nazwali ją Dżordż. Dzięki temu Agata ma możliwość dalszej jazdy – auto jednak ma kierownicę z prawej strony i dziewczyna nie dogaduje się z nim tak, jak by chciała.

fot. Paulina Jatczak

Chrupek i Agata – gdzie można ich spotkać?

Chrupek po remoncie blacharskim zaczął być zabierany na łódzkie spotkania Śniadania & Gablota, odwiedził zlot MX-5 w Opocznie oraz pojechał z właścicielką na trzydziestolecie modelu MX-5 w Moto Parku Ułęż na II Mega Zlot MX-5. To tam pierwszy raz Agata wzięła udział w KJSie i zapragnęła jeździć po torze.

Zanim jednak zapisałam się na Miata Challenge i zanim kupiłam Ponczka z przeznaczeniem stricte torowym, to właśnie Chrupek odwiedził ze mną kilka OESów na Torze Łódź. Z obawy jednak o wizualny stan auta odpuściłam nim późniejszą jazdę po torze.

– dodaje Agata.
fot. Wild W Photography

Chrupek odwiedza od tamtego czasu fotospoty, w tamtym roku był również na III Mega Zlocie MX-5 na Roztoczu oraz na Foto Drive Łódź 2020. Co roku Agata musi też osobiście zrobić przynajmniej jedną trasę nad polskie morze, bez dachu i w słomianym kapeluszu. Dziewczyna ma nadzieję, że pandemia zbliża się do końca i teraz będzie już więcej imprez motoryzacyjnych, na które Chrupek będzie mieć okazję pojechać.

Od końca zeszłego roku Chrupek został moim daily, jednak nadal mieszka w garażu. Z obawy o jakiekolwiek uszkodzenia, staram się nie stawiać go na ulicy czy pod blokiem.

– podsumowuje.

Zdjęcie główne: Wild W Photography

Facebook